............................................................................................................
Spotyka sie trzech studentów po przerwie świątecznej.
- chłopaki - mówi pierwszy - Sylwesrtra spedziłem na Majorce. Gorący piasek, rozgrzane dziewczyny, zimne drinki na piasku, świetne!
- A ja - mówi drugi - spędziłem Sylwestra w Alpach Szwajcarskich. Super sprawa, narty, ogorzałe od mrozu panienki, ciepłe winko do łóżka wieczorem, mówię wam - super!..
A Ty gdzie byłeś - pytają trzeciego?
- w tym samym pokoju co wy, tylko ja nie paliłem tego świństwa!
..............................................................................................................
Profesor wchodzi na salę wykładową i od wejścia poleca:
- wszystkie półgłówki proszę wstać!
Przez chwilę nic się nie dzieje,.... w końcu z ociaganiem podnosi się jeden student..
- Co? - pyta profesor - uważa się Pan za głupka?
- Nie, skądże - odpowiada student - ale to głupio jak pan profesor tak sam stoi...
..............................................................................................................
- Dzisiaj proszę państwa, będziemy mówić o kłamstwie - zaczął profesor, po czym zadał pytanie:
- Kto przeczytał moją książkę?
Wszyscy studenci podnieśli ręce.
- A więc proszę państwa, to był przykład kłamstwa. Owszem książkę napisałem, ale jeszcze nie oddałem do druku.
..............................................................................................................
Dwaj studenci przychodzą na przystanek tramwajowy. Jeden z nich zauważa rozkład jazdy.
-Ej, co to? - pyta drugiego
-A nie wiem.
-To co, zakuwamy?
..............................................................................................................
Przychodzi absolwent do biura pośrednictwa pracy i pyta
- Czy jest praca dla absolwenta?
- Oczywiście, że tak: pensja 10.000 zł, komórka i samochód służbowy
- Pani żartuje??
- Sam Pan zaczął.
..............................................................................................................
Żebrak zaczepia dwóch studentów idących ulicą. Jeden zdecydowanie
odmawia jakiejkolwiek jałmużny, ale drugi sięga do portfel i rzuca
proszącemu kilka złotych.
- Dlaczego to zrobiłeś? - pyta pierwszy.
- Przecież wiesz, że on
wydaje wszystkie pieniądze na wódkę albo narkotyki.
- To tak jak my...
..............................................................................................................
Pijani studenci podchodzą do taksówkarza:
- Panie kochany, zawieziesz nas do akademika za dychę?
- Coście, zwariowali, nie opłaca mi się!
- A za trzy, cztery?
- Dobra, wsiadajcie.
Podjeżdżają pod akademik.
Jesteśmy na miejscu - mówi taksówkarz.
Jeden student odwraca się do kolegów i mówi:
- No to chłopaki trzy, cztery...
- Dzięęęęęękuuuuuujemyyyy!!!
..............................................................................................................
Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
- Od jutra nie piję;
- Od jutra się uczę;
- Dziękuję, nie jestem głodny...
..............................................................................................................
Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie zwraca się do swego psa leżącego pod biurkiem:
- Azor! Wyjdź, bo zgłupiejesz!
..............................................................................................................
Na egzaminie z logiki profesor słucha studenta i słucha. W końcu, po jakieś chwili kładzie się na podłodze.
- Wie pan, co ja robię ? - pyta studenta.
- Nie.
- Zniżam się do pańskiego poziomu.
..............................................................................................................
Student poszedł zdawać egzamin, ale niewiele umiał. W końcu zniecierpliwiony profesor zadał pytanie:
- Ile żarówek jest w tym pokoju?
- 10 - odpowiedział po chwili zdezorientowany student.
- Niestety, 11 - powiedział profesor wyciągając żarówkę z kieszeni i wpisał do indeksu bańkę.
Student poszedł zdawać drugi raz. Gdy padło pytanie o żarówki, po chwili zastanowienia odpowiedział:
- 11.
Na co profesor:
- Ja nie mam w kieszeni żarówki.
- Ale ja mam, panie profesorze...
..............................................................................................................
Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zależało na wcześniejszym terminie, ale też nie przygotował się jak należy. Profesor, zdegustowany stanem wiedzy młodego człowieka, otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujących na egzamin:
- Przynieście siano dla osła.
- A dla mnie herbaty! - dodał egzaminowany.
..............................................................................................................